Krew to najcenniejszy dar jaki może jeden człowiek podarować drugiemu. Na nic zdają się wysiłki naukowców w opracowaniu formuły zastępującej ten bezcenny płyn. W akcję zbiórki krwi coraz częściej włączają się kluby sportowe, za którymi stoją tysiące potencjalnych darczyńców. Podobnego rodzaju inicjatywę podjęli działacze piłkarskiego TS Podbeskidzie Bielsko-Biała.
„Oddaj krew – idź na mecz” to inicjatywa TS Podbeskidzie skierowana do kibiców i mieszkańców Bielska-Białej oraz całego regionu. Tym razem klub wspólnie z Teatrem Polskim w Bielsku-Białej, Polskim Czerwonym Krzyżem, Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Katowicach, Galerią Sfera oraz firmą FilmFactor pragnie włączyć się w promowanie honorowanego krwiodawstwa. Głównym punktem przedsięwzięcia będzie zbiórka krwi przeprowadzona w najbliższą sobotę, 16. października w godz. 10.00-13.00, w jednym z najchętniej odwiedzanych miejsc stolicy Podbeskidzia – Galerii Sfera II. Na placu przed Galerią na wszystkich chętnych czekał będzie specjalny autokar Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa, z kolei w holu głównym Galerii przygotowane zostaną atrakcje dla wszystkich, którzy zechcą włączyć się w przedsięwzięcie.
Specjalny program z okazji akcji przygotowali aktorzy Teatru Polskiego w Bielsku-Białej, będą także występy grupy tanecznej Stereo oraz możliwość spotkania z piłkarzami TS Podbeskidzie. Wszystko uzupełni pokaz pierwszej pomocy zorganizowany przez Polski Czerwony Krzyż. Najważniejsza będzie jednak zbiórka krwi, dlatego najwięcej atrakcji czeka na tych wszystkich, którzy zdecydują się na oddanie tego cennego płynu. Każdy krwiodawca otrzyma bilet na sobotni mecz I ligi pomiędzy TS Podbeskidzie i Wartą Poznań, zaproszenie do teatru oraz upominek-niespodziankę od klubu.
O słusznej decyzji co do włączenia się w tą akcję, mówił na konferencji prasowej poprzedzającej zbiórkę aktor bielskiego teatru, Kazimierz Czapla. - Ja jako młody człowiek wielokrotnie oddawałem krew i wcale mnie nie ubyło – mówi pół żartem, pół serio aktor. - Jestem zdrowym człowiekiem. Każdy człowiek, który może to zrobić, powinien to uczynić dla drugiego człowieka. Aktorzy też są humanistami i może dlatego, że kochamy ludzi, tak chętnie włączamy się w takie akcje.
Inny z uczestników spotkania, Marek Graczyński – szef bielskiego punktu krwiodawstwa - podkreślał nieocenioną wartość tego niezwykłego daru. - Pracuje przy krwiodawstwie już 30 lat. Rocznie bielszczanie mają od 15 do 17 tys. oddań. Mężczyźni mogą oddawać krew sześć razy w roku, zaś kobiety tylko cztery razy. Krew oddana drugiemu człowiekowi jest lekiem niezastąpionym. Był okres w dziejach współczesnego świata gdzie państwa wydawały majątek na to by znaleźć metodę produkcji płynu, który mógłby zastąpić krew. Nauka postępuje nieprawdopodobnie szybko, lecz najmądrzejsi ludzie na świecie, choć są bliscy, jeszcze nie wynaleźli sztucznej krwi. Mnożą się na naszych drogach wypadki, medycyna postępuje, a przy przeszczepach potrzebna jest krew, którą jednemu człowiekowi może dąć tylko inny człowiek.
Goście tego spotkania podkreślali, że stolica Podbeskidzia ma ogromne tradycje w oddawaniu krwi. To właśnie nad Białą po raz pierwszy odbyła się akcja krwiodawstwa na otwartej przestrzeni. Bielszczanie po raz pierwszy dzielili się „pod chmurką” darem życia pod koniec lat 80. ubiegłego wieku. Pokazali wtedy całemu światu, że nie tylko specjalnie do tego przystosowane pomieszczenia mogą być dobrym i atrakcyjnym miejscem dla oddawania krwi.
Przed pójściem do punktu krwiodawstwa powinniśmy pamiętać, aby nie podążać tam na czczo. Powinniśmy być wtedy po lekkim posiłku, niezbyt obfitującym w tłuszcze. Tak przygotowany organizm lepiej znosi ubytek krwi. Poza tym należy mieć ze sobą dokument ze zdjęciem potwierdzającym tożsamość.
Paweł Hetnał